Mity o karmieniu piersią

Mleko matki jest najlepszym pokarmem dla noworodka i niemowlęcia. Skład mleka matki pozwala na dostarczenie dziecku niezbędnych składników odżywczych potrzebnych do prawidłowego rozwoju i stanowi niezwykle skuteczną barierę ochronną.  Niemniej cały czas możemy spotkać się z błędnymi przekonaniami dotyczącymi karmienia piersią. 

Małe piersi – mało pokarmu

Piersi zbudowane są z dwóch rodzajów tkanek: gruczołowej i tłuszczowej. Laktacja związana jest z tkanką gruczołową, w której znajdują się kanaliki mleczne. Tkanka tłuszczowa jest odpowiedzialna za wielkość piersi. Za ilość pokarmu odpowiada hormon prolaktyna, a jego wydzielanie jest stymulowane przez ssanie dziecka lub odciąganie mleka laktatorem, a wcześniej przez całą gospodarkę hormonalną organizmu związaną z przebiegiem ciąży i porodem. Prawidłowo funkcjonująca gospodarka hormonalna oraz odpowiednio częsta i efektywna stymulacja piersi to dwa podstawowe warunki udanej laktacji. Tkanka tłuszczowa nie bierze udziału w procesie karmienia piersią, zatem wielkość piersi nie ma wpływu na ilość pokarmu. Przyczyną problemów z ilością mleka mogą być zaburzenia hormonalne i związany z tym niedorozwój tkanki gruczołowej. 

Nie mogę karmić, bo mam wklęsłe lub płaskie brodawki

Ten fakt zapewne karmienia nie ułatwia, niemniej nie jest to problem, którego nie można rozwiązać. Prawdopodobnie dzięki zmianom hormonalnym w okresie ciąży brodawki staną się bardziej widoczne i większe. Jednak gdyby przyszła mama nie była o tym przekonana, to można już w trakcie ciąży rozpocząć delikatną stymulację brodawek, poprzez ich lekkie masowanie dwoma palcami i wyciąganie w obu kierunkach: pionie i poziomie. Należy wykonywać takie zabiegi regularnie, ale nie za długo podczas jednej sesji. Pomocne będą również tzw. osłonki formujące – silikonowe nakładki z otworem na sutek, które delikatnie uciskają brodawki i mają na celu ich wymodelowanie. Mogą być ukryte w miseczkach biustonosza. Należy stopniowo wydłużać dzienny czas ich noszenia.  Jednak ssanie brodawki przez niemowlę to najlepsza metoda jej formowania – pod wpływem ciśnienia wytwarzanego podczas ssania – brodawka wyciąga się – dlatego ważne jest, aby przystawiać dziecko do piersi jak najczęściej. Nie należy się zrażać, jeśli maluch nie od razu uchwyci dobrze pierś. Pamiętajmy, że może chwytać nie tylko brodawkę, ale i całą otoczkę wokół niej. Nosek i broda dziecka mają dotykać do piersi.

Nie jem czosnku, bo to zmienia smak mleka

Prawidłowe odżywianie ma ogromne znaczenie dla zdrowia matki. Mówi się, że jak mama będzie jadła groch czy fasolę, to dziecko będzie miało wzdęcia, kolki. Nieprawda! To mama może odczuć potencjalne skutki jedzenia roślin strączkowych, a nie jej pociecha. Natomiast na pewno źle wpływa na dziecko picie przez matkę alkoholu, palenie papierosów, jedzenie fast- foodów, spożywanie dużej ilości produktów przetworzonych, sztucznych napojów i soków czy picie dużej ilości mocnej herbaty oraz kawy. Czyli wszystko to, co nie jest często spotykanie w przeciętnej, nieprawidłowo zbilansowanej diecie. Dieta młodej mamy powinna być zrównoważona. Po prostu jemy wszystko w rozsądnych ilościach, bez przejadania się. Jak potwierdzają eksperci, nie istnieje coś takiego jak specjalna dieta podczas karmienia piersią. Niekoniecznie też jemy „za dwoje”, ale raczej dla dwojga.

Nie jem nabiału, bo dziecko będzie miało alergię na laktozę lub skazę białkową

To jedno z błędnych przekonań. Pogląd dotyczący konieczności profilaktycznego zaniechania spożywania niektórych grup pokarmów podczas laktacji nie ma uzasadnienia medycznego. Nawet jeżeli w rodzinie występuje alergia na białko mleka krowiego – matka karmiąca nie powinna profilaktycznie rezygnować ze spożywania nabiału, jeśli sama nie odczuwa dyskomfortu po spożyciu tego typu pokarmów. Dla niemowlęcia nie ma nic lepszego niż mleko matki – to ono chroni przed alergiami, a nie je wywołuje.

Płacze, bo mam za mało mleka

Wszelkie wątpliwości związane z ilością mleka należy skonsultować z lekarzem. Niemniej jeśli dziecko w prawidłowy sposób przybiera na wadze i się wypróżnia, to przyczyna płaczu jest inna. A może ich być naprawdę wiele… Potrzeba bliskości, mokra pielucha, za gorąco/za zimno, chęć snu, nuda, nadmiar bodźców lub chociażby drażniąca tkanina… 

Nie karm rocznego dziecka, bo będziesz mieć problem z odstawieniem od piersi

Nieprawda! Nie ma nic zdrowszego niż pokarm matki. Jego skład jest idealny, jedyny w swoim rodzaju i dopasowuje się do Twojego dziecka, odpowiadając na potrzeby jego organizmu. WHO, czyli Światowa Organizacja Zdrowia zaleca karmienie dziecka wyłącznie mlekiem naturalnym do 6. miesiąca życia. Następnie do diety należy wprowadzać inne pokarmy, jak warzywa, owoce, zboża, gotowane mięso. Naturalne karmienie jest zalecane do 2-3. roku życia dziecka. A tak naprawdę, to każda kobieta ma prawo decydować o tym, kiedy chce zakończyć karmienie piersią, o ile oczywiście maluch sam nie podejmie takiej decyzji wcześniej (samoodstawienie). Wieczorne karmienie rocznego czy starszego malucha może być znakomitym momentem na zacieśnianie więzi między mamą i dzieckiem, nie wspominając już o świetnym wzmocnieniu układu odpornościowego dziecka.

Przystawiaj do piersi, bo płacze

Karmienie piersią nie jest lekiem na wszelkie bolączki. Przyczyn płaczu może być wiele. Niemowlę też może mieć gorszy dzień, może być niewyspane lub pragnie, by je przytulić. Każdy rodzaj płaczu jest inny i warto wsłuchać się w to, JAK dziecko płacze. Inaczej, gdy jest zirytowane, inaczej gdy je coś boli, a inaczej, gdy po prostu kogoś woła, by je wziął na ręce. I nie ma w tym nic złego, gdy trzeba ponosić trochę swoją pociechę. Warto też pamiętać, że karmienie nie jest czynnością łatwą i jak wszystkiego – tego też trzeba się nauczyć. Jest to pierwsza wspólna lekcja zarówno mamy, jak i dziecka. 

Spodobał Ci się ten artykuł? Zostaw <3 i podziel się nim dalej:

2 komentarze

  1. Kitka89

    Nie zgadzam się jadłam nabiał i mała miała skaze białkowa tak samo nie zgadzam się z tym ze można jeść wszystko to równie dobrze alkohol i inne tez bo przecież to tylko ja będę pijana 🤦‍♀️ Moje dziecko odczuwało jak zjadłam coś ostrego czekoladę itd wiec szlak mnie trafia jak czytam takie artykuły !

    Odpowiedz
    • Kaśka87

      @Kitka89 przecież mleko mamy jest produkowane z krwi, a nie “prosto z żołądka”, dlatego wysnucie przez Panią wniosku “równie dobrze alkohol też” jest zupełnym niezrozumieniem tematu i tego wpisu. Jeśli ma Pani jakieś wątpliwości to szczerze polecam doczytać też w innych źródłach, chociażby u Hafiji prowadzącej od wielu lat blog o karmieniu piersią: https://www.hafija.pl/2013/08/dieta-mamy-karmiacej-piersiajedz-co-chcesz-obalamy-mity.html

      Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę,
      K.

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.